Będzie unikat
Ewentualnie za parę lat, jak będzie sprzedawał, ktoś mu powie, że... "panie..., bity był".
Będzie unikat
Ja te wszystkie wyzwania i modele logistyczne rozumiem, ale jako klient chcę być albo zakontraktowany na określony dzień, albo bardzo rzetelnie informowany o tym co się dzieje i jaki ma wpływ na produkcję mojego egzemplarza. Już to tu pisałem wcześniej - producent, jeżeli nie wie kiedy wyprodukuje, to powinien mieć obowiązek poinformowania przynajmniej o tym kiedy samochód na pewno się NIE WYPRODUKUJE. Prosta informacja: "panie, nie masz pan od nas samochodu przynajmniej do marca 2023". I wtedy ja jako klient przynajmniej mogę powiedzieć co sobie mogą gdzie wsadzić i zaczynam działać inaczej. A póki co wszyscy siedzimy po ciemku bo może to już ten miesiąc, a już prawie na pewno następny...Orłoś pisze: ↑04 lut 2022, 12:40Tu się niestety mylisz. To nie "spożywka", że musi być FIFO, które tam jak najbardziej powinno być stosowane. Istnieją inne metody stosowane w produkcji i logistyce np. LIFO, czyli last in, first out, które są stosowane w wielu zakładach produkcyjnych. Tak jak napisał Endrju, fabryka w Kvasinach ogarnia tak produkcję, że w zależności od wersji wyposażenia i dostępności części stara się wykonywać jak najwięcej aut, przecież im też zależy na jak najszybszym wydaniu samochodu. To, że fabryka w Indiach czy Chinach nie zrobi im, np. miliona sterowników to nie ich wina. W Anglii dealerzy Forda bodajże sprzedają samochody bez ekranów nawigacji. Jak się pojawi na stanie to przyjeżdżasz i Ci montująCiekawe czasy
![]()
Były sugestię żeby wziął papier z Seata, że dostał w takim stanie ze względu na Covid - zawsze to jakiś dupochron.
Podpisuję się pod tym obiema rękami, bo Orłoś ciągle myśli o "rzeczywistości fabrycznej" i nawet nie za bardzo wiedziałem jak mu na to odpisać (a Ty mnie w tym wyręczyłeś), a my żyjemy "rzeczywistością kliencką" i interesuje nas tylko i wyłącznie to, kiedy będziemy mogli odebrać upragnione auto. Oczekujemy także, że sprzedawca będzie z nami w stałym kontakcie, szczególnie w takiej ciężkiej sytuacji z dostępnością. Kolejni "dyskutanci" piszą "co zrobić, jak nic nie poradzisz, bo jest jak jest", to fakt, że nic się nie da zrobić, ale tu bardziej chodzi o stosunek i podejście do klienta, o to że sprzedawca nie ma go w wielkim poważaniu i na przykład co miesiąc z przykrością informuje go, że nadal nic nie wiadomo, albo że jednak jest jakaś nadzieja i jeszcze miesiąc, jeszcze dwa i już będzie wiadomo kiedy. Nie bez przyczyny jest powiedzenie, że nadzieja umiera ostatnia i nie można jej nikomu odbierać, chyba że jest się pacjentem chorym na nieuleczalną chorobę.rybsko pisze: ↑04 lut 2022, 13:41Ja te wszystkie wyzwania i modele logistyczne rozumiem, ale jako klient chcę być albo zakontraktowany na określony dzień, albo bardzo rzetelnie informowany o tym co się dzieje i jaki ma wpływ na produkcję mojego egzemplarza. Już to tu pisałem wcześniej - producent, jeżeli nie wie kiedy wyprodukuje, to powinien mieć obowiązek poinformowania przynajmniej o tym kiedy samochód na pewno się NIE WYPRODUKUJE. Prosta informacja: "panie, nie masz pan od nas samochodu przynajmniej do marca 2023". I wtedy ja jako klient przynajmniej mogę powiedzieć co sobie mogą gdzie wsadzić i zaczynam działać inaczej. A póki co wszyscy siedzimy po ciemku bo może to już ten miesiąc, a już prawie na pewno następny...Orłoś pisze: ↑04 lut 2022, 12:40Tu się niestety mylisz. To nie "spożywka", że musi być FIFO, które tam jak najbardziej powinno być stosowane. Istnieją inne metody stosowane w produkcji i logistyce np. LIFO, czyli last in, first out, które są stosowane w wielu zakładach produkcyjnych. Tak jak napisał Endrju, fabryka w Kvasinach ogarnia tak produkcję, że w zależności od wersji wyposażenia i dostępności części stara się wykonywać jak najwięcej aut, przecież im też zależy na jak najszybszym wydaniu samochodu. To, że fabryka w Indiach czy Chinach nie zrobi im, np. miliona sterowników to nie ich wina. W Anglii dealerzy Forda bodajże sprzedają samochody bez ekranów nawigacji. Jak się pojawi na stanie to przyjeżdżasz i Ci montująCiekawe czasy
![]()
Ja już docieram do końca cierpliwości z dosłownie zerem informacji na temat możliwości wyprodukowania wymarzonego, ale wciąż tylko hipotetycznego auta...
Brak winy nie jest usprawiedliwieniem braku szacunku dla klientów, a tym jest dzisiejsza polityka informacyjna Seata.
Cała sytuacja przypomina sytuację z filmu, gdzie padają słowa "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?".Misiek pisze: ↑05 lut 2022, 13:44Kolejni "dyskutanci" piszą "co zrobić, jak nic nie poradzisz, bo jest jak jest", to fakt, że nic się nie da zrobić, ale tu bardziej chodzi o stosunek i podejście do klienta, o to że sprzedawca nie ma go w wielkim poważaniu i na przykład co miesiąc z przykrością informuje go, że nadal nic nie wiadomo, albo że jednak jest jakaś nadzieja i jeszcze miesiąc, jeszcze dwa i już będzie wiadomo kiedy. Nie bez przyczyny jest powiedzenie, że nadzieja umiera ostatnia i nie można jej nikomu odbierać, chyba że jest się pacjentem chorym na nieuleczalną chorobę.