Jak wszystko ma to swoje +/-.Misiek pisze:I właśnie dlatego, być może niesłusznie (poprawcie, wyprowadźcie mnie z błędu, poinstruujcie mnie), od zawsze nie lubiłem "zewnętrznych" przerzutek, a za to uwielbiałem "skrzynię biegów" w tylnej piaście. Mało tego, że przerzutkami zawsze można o coś zahaczyć, nawet niekoniecznie podczas jazdy terenowej, czy w lesie, i uszkodzić, to w młodości zawsze miałem z nimi różne problemy. Nie radziłem sobie z ich regulacją i przez to stale coś się źle przełączało, łańcuch przeskakiwał, czy nie wskakiwał na właściwe koło zębate. Prawdopodobnie, tak jak w każdej innej branży technicznej, i tu sporo się od tamtego czasu pozmieniało, bo te moje problemy były ze 40 - 30 lat temu, ale niesmak i pamięć o ciągłych problemach pozostał.Maper pisze: ↑07 lip 2025, 11:23Można sobie pożartować, że nowy hak okazał się zbyt mocny. Bo powinien on pełnić rolę takiego bezpiecznika, który pęka najpierw, nim uszkodzeniu ulegnie przerzutka. Ale tak to bywa z przerzutkami, gdy jeździ się w terenie. Korzenie, luźne gałęzie, kamienie. Takie rzeczy po prostu się zdarzają.
Przerzutka:
+ niższa waga
+ niższe koszta
+ powrzechność zastosowania
+ łatwość w zmianie/regulacji
+ szerszy zakres przełożeń
- częsta konserwacja
- zużywanie się elementów napędu wymaga wymiany: łańcucha, kasety, etc.
- nieodporna na zabrudzenia/złą pogodę
- podatny na uszkodzenia
- częsta regulacja
Przekładnie:
+ niezawodność
+ mniejsze wymogi konserwacyjne
+ zamknięta konstrukcja ochrona przed zewnętrznymi czynnikami
+ czysty napęd i mniejsze jego zużycie
- waga,
- mniejszy zakres przełożeń
- cięży serwis jeśli wymagany
- wyższy koszt zakupu
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz





