Humor

Dyskusje na dowolne tematy, nie związane z Seatem Ateca
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.

Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Babcia Hela pojechała z wnuczkiem do dużego marketu, wWzięła wózek, spojrzała na ogromne półki i powiedziała z zachwytem :
- O rany, kiedyś to człowiek miał do wyboru masło, albo margarynę, a teraz masło ma siedem nazw.
Kuba tylko się uśmiechnął.
- Babciu, tu trzeba uważać, bo łatwo się nabrać na promocje.
- Dziecko, ja przeżyłam czasy kartek, mnie żadna promocja nie oszuka.
Po chwili babcia stanęła przy stoisku z kawą :
- Zobacz, Kuba, druga za pół ceny, to się opłaca !
- Ale babciu, to kawa bezkofeinowa.
- No to co ? Wypijesz dwa razy więcej i dalej nie zaśniesz z wrażenia.
Następnie zatrzymała się przy dziale z elektroniką :
- Telewizor w promocji ! - zawołała - 65 cali !
- Babciu, po co ci aż taki duży ?
- Żeby lepiej widzieć, jak w serialu płaczą.
Przy kasie okazało się, że kupiła : trzy kawy, paczkę baterii, lampkę nocną i ... karmę dla kota.
- Babciu, ale przecież ty nie masz kota !
- Ale była promocja, a nuż kiedyś się przyda, albo przyjdzie jakiś głodny.
Wieczorem, gdy wróciła do domu, zadzwoniła do sąsiadki :
- Wiesz, Halinko, kupiłam dziś tyle rzeczy, że sama się zaskoczyłam.
- I wszystko potrzebne ? - spytała sąsiadka.
- Nie wiem, ale były w promocji.

Wnuczek Pawełek przyszedł do babci z zeszytem w ręku i miną jak po burzy.
- Co się stało, kochanie ? - zapytała babcia.
- Dostałem trójkę z wypracowania ...
- A o czym pisałeś ?
- Temat był : "Moja bohaterka".
- I co, napisałeś o mnie ? - uśmiechnęła się babcia.
- No właśnie, a pani powiedziała, że to nierealne.
Babcia aż się zakrztusiła herbatą :
- Co znaczy "nierealne" ?
- No, że babcia, która jeździ na rowerze, gra w karty online i zna wszystkie memy, to przesada.
Babcia tylko się zaśmiała :
- To idź jutro i powiedz pani, że przesada to dopiero będzie, jak babcia założy sobie Tik Toka.
Pawełek spojrzał szeroko otwartymi oczami :
- Babciu, ty wiesz, co to jest Tik Tok ? !
- Wiem, ale spokojnie, nie tańczę ... jeszcze.
Na drugi dzień pani przeczytała wypracowanie jeszcze raz. Po lekcji podeszła do Pawełka i powiedziała z uśmiechem :
- Wiesz co, może i twoja babcia jest wyjątkowa, ale niech przyjdzie kiedyś na spotkanie klasowe.
- Lepiej nie - odparł wnuczek - bo wszystkich zawstydzi.

Idzie dwóch pijaczków i zastanawiają się wspólnie na głos czym by się dzisiaj "podelektować", nagle mijają cysternę piwa :
- Franuś, to może piwko ?
- Eee, piwko, piwko. Piwko, to se na jutro zostawmy.
Idą dalej, idą, idą, nagle mijają cysternę wina.
- Franuś, to może winka ?
- E tam, winka, a co ja, jakiś burżuj jestem ?
Idą dalej, idą, nagle mijają cysternę wódki :
- No teraz, Franek, nie odmówisz.
- Eee, no wiesz, w sumie to tak, ale piwo było, wino było, wódka jest, to może coś jeszcze znajdziemy ?
Idą dalej, idą, idą, nagle mijają cysternę paliwa rakietowego.
- Ty, Franek, piłeś to kiedyś ?
- No nie.
- To pijemy !
Piją, piją, napili się tak, że świata nie widzieli, rano jeden dzwoni do drugiego :
- Franek, wstałeś ?
- A tak ...
- I jak się czujesz ?
- Stary, cuuudoownie ! Żadnego kaca, nawet główka nie boli, czuję się jak młody Bóg !
- A ... srałeś już ?
- Nie ...
- To nie sraj, bo z Londynu do ciebie dzwonię ...

Po zjedzonym obiedzie w restauracji małżeństwo wsiadło do samochodu i odjechało. Po trzydziestu kilometrach żona mówi do męża :
- Zawracamy, zostawiłam torebkę.
Mąż wyzywa ją od najgorszych i zawrócili. Na parkingu żona wysiada z samochodu i idzie po torebkę, a za nią woła mąż :
- To przy okazji weź moją czapkę ...

Żona pyta męża :
- Jutro masz urodziny, jak chcesz bym cię uszczęśliwiła w sypialni ?
- Nie budź mnie.

Sędzia pyta w sądzie :
- Przyczyna waszego rozwodu ?
- Dowiedziałam się, Wysoki Sądzie, że właścicielem mieszkania, które wynajmowaliśmy przez dwa lata, był mój mąż.
- O, rzesz, geniusz !

Na czasie :
Stara chińska mądrość mówi : Im dalsza rodzina, tym mniejszy znicz.

- Dlaczego zatrudnia pan w swojej firmie tylko żonatych mężczyzn ?
- Bo są przyzwyczajeni do codziennych poniżeń i obelg, a poza tym nie spieszy im się, żeby punktualnie wychodzić z roboty.

Obrazek

NI
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (02 lis 2025, 14:38) • Grz_Bo (05 lis 2025, 10:10)
Ocena: 9.52%


Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Sponsor


Kalinski

Re: Humor

Sponsor

Kalinski
Sponsor


AUTO-PAK

Re: Humor

Sponsor

AUTO-PAK

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Seks jest jak sport, żeby mieć pozytywne efekty nie wystarczy oglądać, trzeba ćwiczyć.

Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni. Spacerują po mieście, nagle patrzą, knajpa i napis : "Wszystkie drinki po 10 groszy". Zszokowani tą informacją, wchodzą do środka, knajpka milutka, czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi. Od progu słyszą głos sympatycznego barmana :
- Witam panowie ! Proszę, tutaj jest miejsce, cóż wam nalać ?
- Prosimy cztery kieliszki Martini.
- Już podaję, proszę, 40 groszy.
Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę, znowu zapłacili 40 groszy. Zamówili jeszcze po jednym Martini i znów 40 groszy. W końcu jeden nie wytrzymał i pyta barmana :
- Niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio ?
- Wie pan, sprawa wygląda tak : przez lata byłem marynarzem, ale zawsze marzyłem, aby mieć swoją knajpkę. Gdy wygrałem na loterii 25 milionów dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię ludzi, postanowiłem sprzedawać tu tanie drinki. Mając tyle pieniędzy nie muszę zarabiać, robię to co lubię, poznając przy okazji wiele ciekawych osób.
Jeden z emerytów jest zachwycony :
- Co za wspaniała historia ! A proszę mi jeszcze powiedzieć, czemu tamci trzej w kącie siedzą tu od 40 minut, ale nic nie zamawiają ?
- Aaa, ci, oni przyjechali z Poznania i teraz czekają, bo od 18 wszystko będzie o 50 procent taniej.

Dwóch kumpli w barze :
- Ty, stary, pierwszy raz widzę kostkę lodu z dziurką !
- Chłopie, to ty jeszcze mało widziałeś, ja z taką żyję od 15 lat !

Spotykają się dwaj przyjaciele z dzieciństwa. Andrzej to człowiek sukcesu, a Stefan nie wiąże końca z końcem, bieduje. Andrzej wysiada z Merola, pod luksusową restauracją zauważa Stefana idącego na jej zaplecze i woła :
- Stefan ? ! Kopę lat ! Co u ciebie słychać ?
- Szczerze, no cóż, nie jadłem od trzech dni ...
- To się zmuś przyjacielu, bo się rozchorujesz.

Trzech hakerów i trzech graczy wybrało się w podróż pociągiem. Gracze kupili trzy bilety, a hakerzy jeden. W pewnym momencie widzą, że zbliża się konduktor, hakerzy wzięli bilet i zamknęli się w toalecie. Konduktor sprawdził bilety graczy i poszedł dalej. Przechodząc obok toalety zauważył, że ktoś tam jest, więc zapukał. Hakerzy wysunęli swój bilet przez szparę, konduktor sprawdził, podziękował i poszedł dalej. W drodze powrotnej gracze wzięli przykład z hakerów i kupili jeden bilet, a hakerzy nie kupili ani jednego. Zbliża się konduktor, gracze zamykają się w pierwszej toalecie, a hakerzy w drugiej. Zanim pojawił się konduktor, jeden z hakerów wyszedł i podszedł do drzwi pierwszej toalety, zapukał i powiedział :
- Bilet poproszę.

Do szkoły przyszła młoda nauczycielka, więc dyrektor postanowił sprawdzić jej kwalifikacje. Przyszedł na jej lekcję i usiadł w ostatniej ławce, za Jasiem. Nauczycielka napisała na tablicy zdanie : "Ala ma lupę" i prosi, żeby któreś z dzieci przeczytało zdanie. W klasie zapanowała cisza, tylko Jasio podnosi rękę :
- No, jasiu, przeczytaj zdanie - mówi pani.
- Ale ma dupę - odpowiada Jasio.
- Jak tak możesz, nieładnie używać takich słów, Jasiu, siadaj, pała !
W tym momencie Jasio odwraca się zdenerwowany do dyrektora i mówi :
- Jak nie wiesz, to nie podpowiadaj !

Do banku wpada banda zamaskowanych oprychów :
- To jest napad ! Oddawać wszystkie kosztowności i pieniądze !
Gdy spakowali cały łup jeden z nich wyjął z torby plik banknotów i każdemu obecnemu dał po 500 zł, po czym wyszli z resztą kasy. Obecni w banku poruszeni gestem złodziei zaczęli krzyczeć :
- Ja-ro-sław ! Ja-ro-sław ! Ja-ro-sław !

Obrazek

NI
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (03 lis 2025, 11:09) • Grz_Bo (05 lis 2025, 10:10)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Jak nazywa się kot który leci ? - Kotlecik !

- Dlaczego Janka nie ma dzisiaj w pracy ?
- Bo jest w szpitalu.
- Przecież wczoraj wieczorem widziałem, jak tańczył z jakąś dziewczyną.
- No właśnie, jego żona także ich widziała ...

Narkoman trafił do piekła, otwierają się wrota, a tu całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza, nagle słyszy głos diabła :
- No i po co rwiesz, jak tam już pełno narwane.
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela, biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło, a tu diabeł :
- I po co suszysz, jak już tam ususzone.
I rzeczywiście, narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł :
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane.
Narkoman patrzy, a tu faktycznie góry skrętów, wybiera największego i pyta diabła :
- Masz może ogień ?
A diabeł z uśmiechem :
- Byłby ogień, byłby raj ...

Dwóch studentów biologii rozmawia po egzaminie :
- I co napisałeś na pytanie : "Po co jest zgrubienie na końcu członka ?".
- Napisałem, że po to, aby sprawiać większą przyjemność dziewczynie.
- E, to ja pewnie mam źle ...
- A co napisałeś ?
- Żeby ręka się nie ześlizgiwała ...

Pani pyta dzieci w szkole kim chcą zostać w przyszłości :
- Prawnikiem - mówi Małgosia.
- Lekarzem - mówi Zbysio.
- Harleyowcem - wyrywa się z ostatniej ławki Jasio.
- A co robi taki Harleyowiec ? - pyta Pani.
- Jak to co, jeździ na Harleyu, pije piwo i posuwa panienki ...
- Jasiu, ale ty jesteś na to za młody.
- Ale ja jestem młodym Harlyowcem - odpowiada rezolutnie Jasio.
- A co robi młody Harleyowiec ?
- Młody Harleyowiec, proszę pani, jeździ na rowerze i pije oranżadę.

Facet wraca od lekarza i mówi żonie, że zostały mu tylko 24 godziny życia. Po tych słowach prosi ją o seks, oczywiście ona zgadza się i kochają się. Jakieś sześć godzin później facet idzie do żony i mówi :
- Kotku, zostało mi tylko 18 godzin życia, moglibyśmy zrobić to jeszcze raz ?
Żona oczywiście się zgadza i robią to znowu. Później facet idzie do łóżka, patrzy na zegarek i uświadamia sobie, że zostało mu tylko 8 godzin, dotyka więc ramienia żony i mówi :
- Kotku, zróbmy to jeszcze raz, zanim umrę.
- Oczywiście, kochanie - mówi żona.
Kochają się trzeci raz, potem żona odwraca się i zasypia. Facet martwi się zbliżająca się śmiercią, przewraca się z boku na bok i wierci, aż w końcu zostają mu tylko 4 godziny życia, ponownie klepie więc żonę w ramię, a aż się budzi :
- Kochanie, zostało mi tylko 4 godziny życia, czy myślisz, że moglibyśmy ...
W tym momencie żona siada na łóżku i mówi :
- Słuchaj, dosyć już tego, ja muszę rano wstać, a ty NIE !

Lekcja w szkole muzycznej :
- Dziś będziemy omawiać utwory Beethovena, ale żeby było ciekawiej, to jedno z was namaluje na tablicy obrazek, a reszta będzie zgadywać jaki to utwór Beethovena.
Do tablicy podchodzi Marysia i rysuje wielki księżyc, dzieci krzyczą :
- Wiemy, wiemy - to "Sonata księżycowa".
- Brawo ! - mówi pani.
Następnie do tablicy podchodzi Zosia i rysuje wielki pastorał, dzieci krzyczą :
- Wiemy, wiemy - to "Symfonia pastoralna".
- Świetnie ! - mówi pani.
Następnie do tablicy podchodzi Jasio i maluje wielkieeeeeeego ku.asa, W klasie nastaje cisza, pani :
- Jasiu, co to ma znaczyć ? Przecież to nie ma nic wspólnego z utworami Beethovena.
Na to Jasio z pretensją w głosie :
- Jak to, to "Dla Elizy" ? !

Studencie ! Doprowadź do chaosu w swojej okolicy ! Poczekaj, aż kiedyś zauważysz młodych pracujących robotników drogowych. Zadzwoń na Policję i powiedz, że grupa studentów przebranych za robotników robi dziury na ulicy - z powodu zakładu - potem podejdź do robotników i powiedz im, że jacyś studenci, przebrani za policjantów będą próbowali ich aresztować. Usiądź, obserwuj i baw się ...

Młody mężczyzna mówi do ojca swojej dziewczyny :
- Wiem, że to tylko zwykła formalność, ale chciałbym prosić o rękę pańskiej córki.
- Kto ci, do cholery, powiedział, że to jest tylko zwykła formalność ? !
- Ginekolog ...

Pewnego pięknego poranka pewien szczęśliwy posiadacz willi z ogródkiem z przerażeniem stwierdził, że na jego jabłoni siedzi niedźwiedź. Złapał książkę telefoniczną i dzwoni do wyspecjalizowanej agencji. Po godzinie przyjeżdża facet ze spluwą, kilkoma innymi gadżetami i wilczurem Bobikiem, który tylko jedno umiał. Idą razem pod jabłoń, gość z agencji daje mu spluwę, kajdany i mówi :
- Ja wejdę na drzewo, palnę niedźwiedzia w łeb, niedźwiedź spadnie, Bobik go za jaja, pan go szybko zwiąże i po sprawie.
- No dobrze - mówi facet trochę niepewnie - ale po co mi ta spluwa ?
- Oj, mówię panu : wejdę na drzewo, palnę niedźwiedzia w łeb, niedźwiedź spadnie, Bobik go za jaja.
- Ale po co mi ten karabin - pyta zniecierpliwiony facet.
- Bo jakbym wszedł na drzewo i niedźwiedź pierwszy mnie palnął, to musisz pan zastrzelić Bobika.

Przed knajpę zajechał super sportowy wóz, a z niego wyszedł szałowo ubrany facet. Podszedł do niego brudny i śmierdzący żebrak i prosi o kasę :
- Dajże mi trochę forsy, bo umrę z głodu, i ja i moje dzieci.
Po chwili zastanowienia, facet sięga do kieszeni i wyciąga banknot 100 $ i podaje, ale cofa rękę i mówi :
- Na pewno przepijesz !
- Nieee, jestem abstynentem, ja nie piłem wódki już od 10 lat !
Znowu facet podaje żebrakowi banknot, ale ponownie cofa rękę i mówi :
- Na pewno przepalisz !
- Nieee, ja nigdy nie paliłem papierosów !
Znowu facet podaje pieniądze i ponownie cofa rękę :
- To wydasz na dziwki !
- W życiu, nie interesują mnie żadne kobiety, tylko moja żona i dzieci !
Po namyśle facet otwiera drzwi od swojej gabloty i mówi :
- Wsiadaj !
- Ja ? ! Jestem przecież brudny, śmierdzący i pobrudzę ci auto w środku.
- Wsiadaj, pojedziemy do mojej żony, chcę jej pokazać jak wygląda facet, który nie pije, nie pali i nie chodzi na dziwki ...

Jedzie dwóch pedałów Cinquecentem, w pewnym momencie z naprzeciwka wyjeżdża im czarne BMW. Dochodzi do zderzenia, a że koksy z BMW w bagażniku miały trupa, były zmuszone dogadać się z pedałami. Obie strony wychodzą z samochodu, po czym jeden z pedałów widząc uszkodzenia mówi :
- O kurczę, cały przód roztrzaskany, Jerzy, dzwoń na policję !
- Ale panowie, może to jakoś załatwimy ?
- Jerzy, dzwoń !
- Myślę że 500 zł powinno załatwić sprawę.
- Nie ma mowy, Jerzy, dzwoń !
- No, panowie, bądźcie wyrozumiali, 1000 zł i nikt nic nie widział i nie słyszał.
- Wykluczone, sprawą zajmie się policja !
- A to w takim razie ch.j wam w dupę !
- Zaraz, zaraz, Jerzy, nie dzwoń, poczekaj, panowie chcą negocjować ...

Jaka jest różnica miedzy papierem toaletowym, a piłą mechaniczną ? - Nie ma żadnej różnicy, chwila nieuwagi i palec masz upier.olony.

ND
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
Grz_Bo (05 lis 2025, 10:10) • root (05 lis 2025, 16:17)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Mąż wraca do domu i widzi żonę pijącą kawę z innym mężczyzną, od razu wścieka się :
- Jak mogłaś to zrobić ?
- Nie krzycz na mnie, ten mężczyzna przyszedł do ciebie.
- Ty oszustko, nawet go nie znam.
- To go poznaj.
- To Michał, mąż twojej kochanki.

Pokojówka prosi chlebodawczynię o pożyczkę. Na pytanie o powód, przytacza argumenty :
- Po pierwsze prasuję lepiej od pani.
- A kto powiedział, że prasujesz lepiej ode mnie ?
- Pani mąż.
- Aha ...
- Po drugie, gotuję lepiej od pani.
- A kto powiedział, że gotujesz lepiej ode mnie ? !
- Pani mąż !
- Naprawdę ?
- A trzeci powód jest taki, że jestem w łóżku lepsza od pani !
- Czy mój mąż tak powiedział ?
- Nie, proszę pani, to opinia ogrodnika.

Żona ma pretensje do męża :
- Kochanie, ty mnie już w ogóle nie słuchasz !
- Ależ słucham !
- To co przed chwilą powiedziałam ?
- Że mnie nie słuchasz.

Pacjent mówi do lekarza :
- Panie doktorze, mam wrażenie, że wszyscy mnie ignorują.
- Następny proszę !

Mąż pyta żonę :
- Kochanie, czy ja się zmieniłem przez lata ?
- Bardzo.
- Tak ?
- Kiedyś miałeś włosy, energię i marzenia, a teraz masz tylko piwo w lodówce.

Doktor : Proszę pana ...
Pacjent : Jestem kobietą !
Doktor : Proszę pani, ma pani raka prostaty.

NI
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
Grz_Bo (05 lis 2025, 10:10) • root (05 lis 2025, 16:18)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Ale mam dzisiaj dla Was na początek "petadrę" ! Po prostu uśmiałem się do łez ! Przynajmniej ja. Krótko, ale ... :

Chłopczyk siusia pod ścianą, podchodzi dziewczynka, zagląda i zaskoczona mówi :
- Oooooo, jakie praktyczne !

Analiza wiersza :

"Słońce w górze zapie.dala,
Żaba w wodzie dupę moczy,
Ku.wa, co za dzień uroczy !"

Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca go przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody tylna część żaby jest pretekstem do euforii. Szybko poruszające się słońce sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna doskonale oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką. Uwagę zwraca również użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku w którym wyrósł, za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda tylko, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju !

Casting do jakiegoś filmu, na planie stoi grupka ludzi, podchodzi reżyser i mówi :
- Ty, ty i ty ...
- I jeszcze ja ! Jeszcze ja ! - wyrywa się jakiś facet z tłumu.
- Dobra, ty też, wynocha do domu !

Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy, po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta :
- Widziałeś co zrobiłem ?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem, na co ten odpowiada :
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała ...

Rambo 6 - zarys fabuły : 80 letni Rambo zostaje zrzucony ze spadochronem nad Polską, dostaje 600 zł emerytury i musi przeżyć miesiąc.

Wojska rosyjskie mają stacjonować obok wojsk ONZ. Dowódca wojsk rosyjskich mówi do żołnierzy :
- Francuzi wymieniają bieliznę co tydzień, Anglicy wymieniają bieliznę co trzy dni, Amerykanie wymieniają bieliznę co dwa dni. A wy będziecie wymieniać codziennie. Po chwili dodaje : A kto z kim będzie wymieniać, to już sami sobie ustalicie.

Do Władimira Putina dzwoni prezes Coca-Cola Co :
- Panie premierze, mam propozycję, co sądzi pan o zmianie flagi Rosji z niebiesko biało czerwonej na czerwoną ? Jak za dobrych czasów w ZSRR. My za taką reklamę oferujemy, powiedzmy, 5 miliardów dolarów rocznie.
Putin odpowiada :
- Pozwoli pan, że przemyślę propozycję.
Odkłada słuchawkę, wykręca numer swojego asystenta i mówi :
- Wania, kiedy dokładnie kończy nam się umowa z Aquafresh ?

Kłótnia dwóch przedszkolaków :
- A mój tata ma wieżę stereo !
- Moja mama też ma !
- A mój tata ma kabriolet !
- Moja mama też ma !
- A mój tata ma siusiaka !
- A moja mama też ma !
- Jak to, przecież twoja mama nie może mieć siusiaka ?
- Mama swojego ma w szufladzie !

Pewnej nocy patrol policyjny czatował pod pewnym pubem motocyklistów na potencjalnych sprawców naruszenia przepisów jazdy pod wpływem. Krótko przed zamknięciem spostrzegł motocyklistę, który wytoczył się na "mientkich" nogach z baru, przetoczył się po wszystkich motocyklach próbując dopasować kluczyk do 5 różnych motocykli, zanim znalazł swój. Kiedy wreszcie go znalazł, usiadł na nim i siedział tak przez kilka minut kołysząc się ze spuszczoną głową i zerkając spode łba, jakby się stąd wydostać. Wszyscy już opuścili bar i odjechali, w końcu i on dopasował sobie kask do głowy, telepiąc się okrutnie o lusterka, odpalił motocykl i zaczął powoli jechać. Policjanci tylko na to czekali i zgarnęli chłopa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wyświetlił się wynik : 0.0. Wku.wieni do białości policjanci zaczęli dopytywać się jak to mogło być, może się zaciął itp. Motocyklista na to spokojnie :
- Wszystko jest OK, dzisiaj ja jestem dyżurnym od odwracania uwagi ...

Pewnego dnia podczas mszy pojawia się znienacka Szatan, patrzy wielkimi ślepiami po ludziach, uśmiecha się szyderczo i siada na ołtarzu. Ludzie uciekają z kościoła i tylko jeden staruszek się nie rusza i patrzy na Bestię. Wreszcie Szatan podchodzi do niego i pyta :
- Czy ty nie wiesz kim jestem ?
- Oczywiście, że wiem.
- I nie boisz się mnie ?
- Ani trochę.
Szatan lekko się zdziwił :
- Mnie się wszyscy boją, a ty nie ? Dlaczego się nie boisz ?
- Jestem żonaty z twoją siostrą już od 48 lat ...

INCYDENT NA LOTNISKU W MOSKWIE :

Poniedziałek :
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek :
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa :
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek :
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.

Piątek :
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.

Sobota :
Do samolotu wpadł SPECNAZ. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek :
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek :
Nie mamy już sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. SPECNAZ się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa :
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.

Przechodzi dwóch gości koło sejmu i słyszą : "Sto lat, sto lat !", na to jeden z nich :
- Chyba ktoś ma urodziny ?
- Coś ty, oni ustalają nowy wiek emerytalny.

Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój "pierwszy raz" :
- Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak ...
- Taki wolny ? - przerywa jeden ze słuchaczy.
- Nie, po prostu leciałem i srałem ...

ND
Ostatnio zmieniony 06 lis 2025, 2:32 przez Misiek, łącznie zmieniany 2 razy.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (12 lis 2025, 7:56)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Nie wiem, Grzesiu, czy zauważyłeś, ale pobiłeś swój rekord jednorazowego "lajkowania" dowcipasów, bo aż 10 sztuk, to jeszcze dotychczas nie było. Dzięki wielkie !
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Mąż mówi do żony :
- Kiedy przed ślubem wspominałem, że marzę o wielkiej rodzinie, nie chodziło mi wcale o to, żebyś pięć lat później ważyła sto kilo.

Spotykają się dwie szkolne przyjaciółki :
- Wiesz, mój jest impotentem !
- To nie wiedziałaś tego przed ślubem ?
- Mówił kiedyś, że ma niewielką nieruchomość, ale myślałam, że ma na myśli mały domek z ogródkiem.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (12 lis 2025, 7:56)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Środek Pacyfiku, tratwa, a na niej 4 rozbitków : Polak, Niemiec, Rusek i Murzyn. Płyną już kilkanaście dni, skończyły im się zapasy jedzenia, dalej tak nie pociągną. Wiadome jest, że muszą kogoś zabić i go zjeść. Polak i Rusek spojrzeniem komunikują się i atakują Murzyna. Niemiec przerywa :
- Panowie, panowie co jest ? Co on zrobił, przecież to niesprawiedliwe, że akurat jego chcecie zjeść. Proponuję tak : będziemy zadawać pytania i kto nie odpowie lub udzieli złej odpowiedzi, tego zabijemy.
Na to Rusek do Niemca :
- Kto zrzucił bombę na Hiroszimę ?
- USA.
Niemiec do Polaka :
- W którym roku ?
- 1945.
Polak do Ruska :
- Ile osób zginęło ?
- 60 tysięcy.
Rusek do murzyna :
- Ich nazwiska ...

Do drzwi puka akwizytor, otwiera mu na oko 12 letni chłopiec z papierosem w ustach i butelką piwa w ręku, na kanapie za jego plecami leży naga prostytutka :
- Yyyyyy, dzień dobry, młody człowieku, czy tatuś albo mamusia są może w domu ? - duka zszokowany domokrążca.
Chłopiec patrzy na niego nieco zaskoczony i mówi :
- A jak ci się, kur.a, wydaje ?

Dwóch staruszków siedzi na ławeczce pod domem spokojnej starości, patrzą melancholijnie w przestrzeń, kiedy w pewnej chwili odzywa się jeden z nich :
- Tadziu, mam już 75 lat, jak bym się nie ruszył wszystko mnie boli i dokucza reumatyzm. Jesteś moim rówieśnikiem, powiedz mi jak ty się czujesz ?
- Jak nowo narodzony.
- Naprawdę ? Jak nowo narodzony ?
- Tak, nie mam włosów, nie mam zębów i chyba przed chwilą zlałem się w gacie.

Wywiad uliczny :
- Jaka jest pana największa wada ?
- Szczerość.
- Myślę, że to zaleta, a nie wada.
- Gówno obchodzi mnie to co myślisz.

Trzej koledzy naradzają się przed wspólnym wyjazdem na polowanie :
- A więc wyjeżdżamy jutro o piątej rano, bierzemy strzelby, psy i skrzynkę piwa.
- A może dwie ?
- Ostatnio, jak wzięliśmy dwie, zastrzeliliśmy psa.
- No to psów nie weźmiemy.
- Dobra, a więc wyruszamy o piątej, psów nie bierzemy, zabieramy ze sobą strzelby i dwie skrzynki piwa.
- A może trzy ?
- A czy nie pamiętasz, że kiedyś, jak wzięliśmy trzy, to ty sam oberwałeś w nogę ?
- Możemy w takim razie nie brać broni.
- W porządku, wyjazd o piątej, psów i broni nie bierzemy, ale bierzemy trzy skrzynki piwa.
- A może weźmiemy jednak cztery ?
- Jak wzięliśmy cztery, to Mietek wychodząc z samochodu przewrócił się i złamał sobie rękę.
- Ale przecież możemy nie wychodzić z samochodu.
- Zgoda, więc podsumujmy : wyruszamy na polowanie jutro o piątej rano, psów i broni nie bierzemy, bierzemy 4 skrzynki piwa i nie wysiadamy z samochodu.

Opowieść z morałem :
Proboszcz pewnej małej wioski świętuje 25 rocznicę święceń kapłańskich. Na specjalnie wynajętej sali zebrało się pokaźne grono miejscowych znakomitości. Proboszcz siedzący na podwyższeniu za specjalnym stołem zwraca się do przybyłych parafian :
- Kochani moi ! Niełatwo jest osobie takiej jak ja mówić o rzeczach nie związanych z naszą wiarą. Dlatego potraktujmy to spotkanie na wesoło. Gdyby nie tajemnica spowiedzi mógłbym was tutaj rozbawić, zacznę jednak poważniej. W pierwszym dniu po przybyciu tutaj, zmuszony byłem zadać sobie pytanie : gdzie ja trafiłem ? Pierwszą osobą, którą wyspowiadałem był młody mężczyzna, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą. Wyznał również, że zaraził się chorobą weneryczną od sekretarki swojego szefa. Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że mieszkający tutaj ludzie są dobrzy i uczciwi, a to co przedstawiłem to był tylko incydent.
Po 20 minutach na salę wchodzi zdyszany wójt, który bardzo przeprasza za spóźnienie, siada na miejscu obok proboszcza i poprawiając wąsa zaczyna mówić :
- Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz dostojny jubilat zawitał do naszej parafii. Zresztą nie będę się chwalił, ale miałem zaszczyt być pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał ...
MORAŁ : Kto się spóźnia, niech się lepiej nie odzywa ...

Córka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i oświadcza, że wychodzi za mąż :
- Za kogo ?
- Za popa.
- Zwariowałaś ?
- Miłość, tato, serce, nie sługa.
- No dobrze, przyprowadź go jutro.
Córka przyprowadza młodego diakona, jedzą, piją, ojciec mówi do księdza :
- Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10'000 dolców ? Jak wy będziecie żyć ? Jak ty ją utrzymasz ?
- Bóg pomoże ...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co ty na to ?
- Bóg pomoże ...
- Ona jeździ tylko Ferrari i Porsche i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią ?
- Bóg pomoże ...
Gdy narzeczony poszedł, córka pyta ojca biznesmena :
- I jak, tato, spodobał ci się ?
- Burak, to prawda, ale bardzo spodobało mi się, jak co chwila nazywał mnie Bogiem ...

ND
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (12 lis 2025, 7:59)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Jak się nazywa facet z małymi jajami ? - Facet z ikrą.

Matka z plaży woła do kąpiącego się synka :
- Jasiu ! Nie wypływaj za daleko !
- Dobrze mamo, przecież płynę na nadmuchanej dętce.
Matki to nie uspokaja i zwraca się do męża :
- Idź go wyciągnij na brzeg, albo pilnuj w wodzie. Jego życie zaczęło się od pękniętej gumy i nie chcę, żeby tak samo się skończyło.

Facet chodzi w nocy po pokoju, chodzi i chodzi :
- Co tak chodzisz ? - pyta żona.
- A, seksu mi się chce.
- No to chodź.
- No przecież chodzę !

W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną. Żona mówi do męża widząc stringi :
- Kochanie, może kupiłbyś mi taką bieliznę ?
- No coś ty, dupę masz jak kombajn i nie będzie to ładnie wyglądać.
Wieczorem leżą razem w łóżku i mąż delikatnie sugeruje żonie, o co mu chodzi :
- Może się troszkę popieścimy ? No wiesz ... ?
Żona na to :
- Dla takiego jednego małego kłosika nie będę kombajnu uruchamiać ...

W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża. Miał sześć pięter, a jakoś facetów rosła z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk : jak już kobieta weszła na wyższe piętro, to nie mogła zejść niżej, chyba że od razu do wyjścia, bez możliwości powrotu.
Wchodzi więc tam pewna babka, poważnie zainteresowana kupnem męża, na pierwszym piętrze wisi tabliczka : "Mężczyźni tutaj mają pracę". "To już coś, mój były nawet roboty nie miał - pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej". Na drugim piętrze był napis : "Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci". "Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej". Na trzecim piętrze była tabliczka : "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni". "No, coraz lepiej - pomyślała - ale wyżej to już musi być zajebiście". Na czwartym piętrze na tabliczce można było przeczytać : "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych". "Słodko, słodko, ale chyba wejdę piętro wyżej". Na piątym piętrze tabliczka z napisem : "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku". "No niesamowite, wręcz cudowne - pomyślała kobieta - ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej ? !". Na szóstym, ostatnim już piętrze, BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała na tabliczce : "Na tym piętrze nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam, babom, za cholerę nie można dogodzić".

Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (12 lis 2025, 8:00)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Pijany facet siedzi w barze i myśli :
- Mam już dość, idę do domu.
Próbuje wstać, ale upada, myśli więc :
- OK, doczołgam się do drzwi i spróbuje wstać na ulicy.
Wychodzi na ulicę, próbuje wspiąć się na parkometr, ale znów upada, myśli :
- Doczołgam się do tamtego murku i wtedy spróbuję.
Wspina się na murek, ale znowu upada. W ten sposób, ciągle bezskutecznie próbując wstać, doczołguje się do domu. Starając się nie budzić żony, wślizguje się do łóżka. Rano żona budzi go wymówkami :
- Znowu piłeś ? !
- Ależ co ty, skarbie ! Ja, piłem ?
- Właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś przyjechał odebrać twój wózek inwalidzki ...

Zdradzony mąż był ciekaw co zrobi jego żona, gdy on umrze. Któregoś dnia zaczął udawać ... nieboszczyka. Gdy zobaczyła go żona, zaraz pobiegła po kochanka, oboje zdjęli mu garnitur, a ubrali w dres, gdyż uznali że szkoda nieboszczyka grzebać w nowym ubraniu. Zdjęli mu też buty, założyli trampki i w takim ubiorze ułożyli w trumnie. Wieczorem nad trumną zebrała się rodzina, aby opłakiwać nieboszczyka. Żona chcąc pokazać swój ból po utracie męża woła :
- Dokąd odchodzisz mój najmilszy ?
Mąż podnosi się z trumny i mówi :
- Na olimpiadę, dziwko, jadę !

Starszy gość zaprosił kolegę na kawę, siedzą, rozmawiają, w pokoju bawi się mała dziewczynka. W pewnym momencie gospodarz mówi do niej :
- Magisterka ! Przynieś nam jeszcze kawy !
Dziewczynka poszła do kuchni, w tym czasie gość zauważa :
- "Magisterka" to dość dziwne imię, nie uważasz ?
- Wiesz, wysłałem córkę na uniwerek i sam właśnie widziałeś, z czym wróciła.

Facet jedzie Mercedesem i widzi, że na poboczu stoi Syrenka z podniesioną maską. Facet myśli sobie wezmę gościa no hol. Zjechał na pobocze i mówi do faceta :
- Jak zapali to niech pan zamruga światłami.
Nagle obok nich ze świstem przejechało BMW. Kierowca Mercedesa krzyczy :
- Jak to BMW ma być szybsze od Mercedesa ? ! Nigdy !
Wskoczył do samochodu i ruszył z piskiem opon. Gdy tak ścigali się ze sobą nie zauważyli stojącego na poboczu policjanta. Policjant nadaje przez radio :
- Niesamowite ! Na trasie E456, jadą Mercedes i BMW z prędkością 200 km/h !
- No i co w tym niesamowitego ? - odpowiada głos z radia.
- No to, że za nimi jedzie Syrenka i mruga światłami, żeby ustąpili jej z drogi !

Po mszy jeden z parafian podchodzi do księdza i mówi :
- Pańskie dzisiejsze kazanie było zajebiste !
- Synu ! Nie możesz tak mówić !
- Ale pańskie kazanie na prawdę było zajebiste !
- Synu, opamiętaj się póki możesz !
- Było tak zajebiste, że postanowiłem dać 1000 zł na kościół.
- Pier.olisz ? !

Młodziutki Szkot wraca z pierwszej randki :
- Jak się udała randka ? - pyta tata Szkot.
- Całkiem nieźle, wydałem tylko 3 funty.
- Uuuuuu, dużo, za dużo !
- Tato, ale ona więcej nie miała !

Żona mówi do męża :
- Wiesz ? Dzisiaj mi się poszczęściło, idę obok zsypu na śmieci, patrzę, a tam stoi para pantofelków. A jakie piękne ! Przymierzam - mój rozmiar !
Mąż na to :
- Taaa, poszczęściło ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi :
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie wisi futro z norek. Przymierzam - mój rozmiar !
Mąż kręci głową z podziwem :
- Szczęściara z ciebie. A ja, popatrz, nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam i patrz, nie mój rozmiar ...

Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie :
- Poroszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, ze zarówno żółtko i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Poproszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafią ?
- Wczoraj, ku.wa, jakoś potrafili !

Przychodzi Jaś do taty i pyta :
- Tato, jaka jest różnica między wyrazami "potencjalnie", a "realnie" ?
- Jasiu, zrób tak : idź do mamy i zapytaj ją, czy przespałaby się z Johnem Travoltą za milion dolarów. Potem idź do brata i zapytaj go, czy przespałby się z Orlando Bloom za milion dolarów, a potem idź do siostry i zapytaj, czy przespałaby się z Paulem Walkerem za milion dolarów.
Jasio poszedł i pyta mamę, czy by się przespała z Johnem Travoltą, a ona na to :
- Oczywiście !
Potem Jasio idzie do brata i pyta, czy przespałby się z Orlando Bloomem, a on :
- Kto by się nie przespał za milion dolców ?
No to Jasio idzie do siostry i pyta ją, czy by się przespała za milion dolarów z Paulem Walkerem, a ona na to :
- Naturalnie !
No to Jasio idzie z powrotem do ojca i mówi :
- To ja już rozumiem ! Potencjalnie mamy w domu trzy miliony dolarów, a realnie dwie dziwki i jednego pedała ...

Granica polsko białoruska, korek na 30 kilometrów, czas oczekiwania na odprawę kilkanaście godzin. Zniecierpliwiony polski kierowca TIR'a podchodzi do białoruskiego pogranicznika :
- Ej, kolego !
- No szto ?
- Wiesz kiedy Niemcy napadli na Polskę ?
- No znaju, w 1939 ...
- A wiesz kiedy napadli na was, znaczy się wtedy jeszcze Związek Radziecki ?
- No znaju, w 1941 ...
- A wiesz pan skąd się wzięły te dwa lata różnicy ?
- No nie znaju ...
- Przez te wasze pier.olone formalności na granicy !

Ku przestrodze. Do agencji towarzyskiej przyszedł facet, zamówił panienkę i spędził z nią fantastyczną noc. Rano idzie do szefowej uregulować należność :
- Ile się należy ? - pyta.
- Nic, był pan świetny !
- Co ? Cała noc seksu z rewelacyjną dziewczyną i nic nie płacę ?
- Nic, proszę, to jeszcze dodatkowo dla pana - szefowa podaje mu 200 złotych.
Faceta zamurowało, nie dosyć, że poużywał w najlepsze, to jeszcze dostał dwie stówy. Tego samego dnia opowiedział o wszystkim koledze, wiec on też postanowił odwiedzić tą agencję. Też spędził fantastyczną noc z panienką, rano idzie do szefowej i pyta :
- Ile się należy ?
- Nic, był pan świetny - mówi szefowa i wręcza mu 50 złotych.
- Dziękuję - mówi facet - nie dosyć, że było fajnie, to jeszcze dostaje kasę ! Ale wie pani co ? Mam pytanie, dlaczego dostałem 50 złotych, a mój kolega wczoraj dostał 200 ?
- Wczoraj wszystko szło na satelitę, a dzisiaj tylko na kablówkę ...

ND
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (12 lis 2025, 8:04) • Grz_Bo (18 lis 2025, 18:58)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

ODPOWIEDZ