W związku z tym, że był w tym dziale dość częstym gościem, to mam bardzo smutną wiadomość : Chuck Norris nie żyje, odszedł w spokoju w wieku 86 lat. Pozostaną nam po nim liczne filmy (najbardziej znane i cenione : Droga smoka, Jednoosobowy oddział, Samotny wilk McQuade, seria Zaginiony w akcji, seria Odział Delta, Superpies, seria Człowiek prezydenta, ), a przed wszystkim serial o nieustraszonym Strażniku Texasu, który liczy aż 193 odcinki. Z racji tego działu będziemy go także pamiętali z ogromnej liczby krótkich, ale dosadnych dowcipów i niestety już nigdy nie kopnie nic z półobrotu i na przykład nie wypije całej wody z kranu. Niestety w obliczu ścieżki życia, nawet Chuck nie jest niezniszczalny ...
Sławne filmowe duety, z których jedna połówka nie żyje kiedyś i pod koniec życia :
https://youtube.com/shorts/YKXwZTM9iH4? ... upeeerJG2M
Nieżyjące już gwiazdy filmowe naszego dzieciństwa pod koniec życia :
https://youtube.com/shorts/hEJDQ0fyOLk? ... g86AdD-2KN
Przychodzi facet do sklepu monopolowego i pyta sprzedawczynię :
- Ma pani czystą ?
- A gówno cię to obchodzi, zboczeńcu jeden !
Dlaczego policjant śpi na brzuchu ? - Bo się boi, żeby mu pały nie ukradli.
W autobusie koło kobiety stoi pijany mężczyzna, ona patrząc na niego z pogardą mówi :
- Aleś się pan uchlał !
- A pani jest strasznie brzydka !
I za chwilę dodaje z triumfem :
- A ja jutro będę trzeźwy.
Barman opieprza kelnera :
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnątrz ?
- Przecież nawalonych się wyrzuca z lokalu ?
- Ale nie, ku.wa, w "Warsie" !
Dżdżownica wygląda z ziemi, patrzy, a tu obok druga :
- Dzień dobry !
- Co "Dzień dobry" ?
- Własnej dupy nie poznajesz ?
Przychodzi kura do kury :
- Dzień dobry, jest mąż ?
- A jest, jak zwykle, grzebie coś przy aucie ...
Spotykają się dawno niewidzący się znajomi :
- Kopę lat ! Co u ciebie słychać ? Jak dzieci ?
- A, jakoś leci, najstarszy syn zrobił doktorat z historii sztuki, córka skończyła socjologię z wyróżnieniem, najmłodszy trochę się tylko wyłamał, bo został pospolitym złodziejem.
- Powinieneś w takim razie wykopać go z domu !
- Nie mogę, bo tylko on przynosi do domu jakieś pieniądze.
Spotykają się dwie dżdżownice, pierwsza się pyta drugiej :
- Co tak głośno było wczoraj u ciebie ?
- No wiesz, odpowiada druga, chcieli wczoraj starego wyciągnąć na ryby.
Przychodzi facet do lekarza i mówi :
- Panie doktorze, jak kocham się z żoną, to oczy mi się świecą na czerwono.
- A ile ma pan lat ?
- 50.
- A, to jedzie pan już na rezerwie.
Dwie blondynki chciały zdobyć nagrodę Nobla, jedna wpadła na genialny pomysł :
- No to może polecimy na Słońce ?
Druga odpowiada :
- No coś ty, głupia jesteś, spalimy się !
- To polecimy w nocy.
Pewien informatyk poszedł na ryby. Złapał złotą rybkę, która obiecała spełnić tradycyjnie trzy życzenia. Informatyk mówi :
- Żeby był pokój na świecie.
- Za trudne.
- No to, aby Windows się nie zacinał.
- To już niech będzie ten pokój na świecie.
Idą po niezłej popijawie trzy pijane kobiety o zmroku na cmentarz za potrzebą. Widząc to grabarz postanowił wystraszyć kobiety, wyskoczył nagle zza nagrobka, kobiety wystraszone zaczęły uciekać ile sił w nogach. Następnego dnia spotykają się ich mężowie i jeden mówi :
- Wiecie co ? Chyba żona mnie zdradza.
- Dlaczego ? - pyta kolega.
- Bo wróciła wczoraj do domu bez majtek.
- To nic, moja także wróciła do domu bez majtek, do tego cała w kwiatach.
- E tam - mówi trzeci - moja wróciła bez majtek, cała w kwiatach i ze wstążką : "Nigdy cię nie zapomnimy - chłopaki z Radomia".
Przychodzi babeczka do mięsnego, przygląda się mrożonym kurczakom, wybiera, przekłada, miesza, lecz nie znajduje dostatecznie dużego. Woła więc ekspedientkę i pyta :
- Czy jutro będą większe ?
- Nie, nie będą, są już martwe.
Pewien facet, przez kilka lat miał kochankę, Włoszkę, pewnej nocy oświadczyła mu, że jest w ciąży. On nie chcąc zrujnować swojej reputacji i małżeństwa, dał jej sporą sumę pieniędzy, aby wyjechała do Włoch i tam urodziła dziecko, aby uniknąć skandalu. Zaproponował również płacenie alimentów do 18 roku życia dziecka, ona się zgodziła, ale spytała :
- Jak mam przesłać ci wiadomość, kiedy dziecko się urodzi ?
- Aby utrzymać wszystko w sekrecie, wyślij mi pocztówkę na mój adres domowy, z jednym tylko słowem "spaghetti", wtenczas zacznę słać ci alimenty na utrzymanie dziecka.
I ona wyjechała, po około 9 miesiącach facet wieczorem wraca do domu z pracy, a tu żona mówi :
- Dostałeś jakąś bardzo dziwną kartkę pocztową, nic nie rozumiem, co to za kartka ?
Maż na to :
- Daj mi tę kartkę, zobaczę co to ?
Żona dała mężowi kartkę bacznie go obserwując. Mąż zaczął czytać pocztówkę, zbladł jak ściana i ... zemdlał. Na kartce było napisane : spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti, spaghetti, trzy porcje z kulkami mięsnymi, dwie bez, wyślij więcej sosu.
Pijany gość wraca po weekendzie do domu, otwiera po cichutku drzwi i od razu po wejściu dostaje w pysk od żony, pyta więc :
- Słoneczko ty moje ! A co to było !
- Udar słoneczny - odpowiada żona.
Mama pyta synka po powrocie ze szkoły :
- Jasiu, skąd masz takiego wielkiego siniaka na czole ?
- To od myślenia, mamo.
- Jak to od myślenia ?
- Myślałem, że Kazik nie trafi mnie kamieniem.
Sala operacyjna, pacjent leży na leżance, podchodzi anestezjolog :
- Dzień dobry, dzisiaj ma pan operację, będę pana usypiał, ale mam jedno pytanie : czy leczy się pan w naszym szpitalu prywatnie, czy na kasę chorych ?
Pacjent na to :
- Na kasę chorych.
- No to : aaa, kotki dwa ...
Jest impreza u informatyków, wódka leje się szerokimi strumieniami, dwóch hackerów pije bruderszaft.
- To co ? Mówmy sobie po IP.
Gość zamówił schaboszczaka w restauracji, patrzy, a kelner niesie danie trzymając kotlet palcem.
- Panie kelner ! Czemu trzyma pan mój kotlet palcem ?
- Bo nie chcę, żeby znowu upadł mi na podłogę ...
Po 15 latach żona postanowiła podczas bzykania zapalić nagle światło, zobaczyła męża z wibratorem w garści. Konsternacja szybko minęła :
- Ty chamie ! Ty sku.wielu ! Rżniesz mnie od 15 lat wibratorem ! A ja durna myślałam, że z ciebie taki zajebisty kochanek, że masz takiego sprawnego ku.asa ! Ty świnio jedna ! Co ty na to ?
Mąż spokojnie podpiera się na łóżku i mówi :
- Ja się jakoś z wibratora wytłumaczę, ale ciekaw jestem jak ty się wytłumaczysz z trójki dzieci.
Mówi mąż do żony :
- Idź po piwo.
- Ależ kochanie, może jakieś magiczne słowo ?
- Hokus pokus, czary mary, zapier.alaj po browary !
Przychodzi dziadek do apteki i kupuje tymianek. Po powrocie do domu odbiera telefon z apteki :
- Czy kupował pan dzisiaj u nas tymianek ?
- Owszem.
- Przepraszamy bardzo, ale koleżanka omyłkowo sprzedała panu cyjanek.
- A to jakaś różnica ?
- Tak, trzeba dopłacić 4.60 ...
