https://youtube.com/shorts/1ykEW6_03iw? ... 7cgsFObMe8
Królowe Hollywoodu dzisiaj lub pod koniec życia i kiedyś :
https://youtube.com/shorts/I058IE8UFzg? ... dPIuiqf_o-
W jednym z zakładów psychiatrycznych będąca na kontroli komisja widzi jak jeden z pensjonariuszy trzyma przy uchu cegłę, pytają więc go :
- Co pan robi ?
- Słucham radia.
Idą dalej i widzą następnego chorego również trzymającego cegłę przy uchu, on na to samo pytanie odpowiada, że również słucha radia. Niedaleko od tych dwóch stoi trzeci pensjonariusz, który trzyma dwie cegły przed sobą i nimi mocno pociera, na pytanie komisji, co robi, odpowiada, że robi zakłócenia tym dwóm wariatom, co słuchają radia.
W aptece :
- Czy są czarne prezerwatywy ?
- Czarne ? A po cóż panu akurat czarne prezerwatywy ?
- Bo zmarł mój przyjaciel i chciałbym jego żonie złożyć kondolencje ...
Wnuczek pyta dziadka :
- Dziadku, a tobie kiedy się lepiej żyło, teraz, czy za komuny ?
- Jasne, że za komuny !
- Tak, a dlaczego ?
- Dziewczyny były młodsze.
Premierowi Tuskowi doradcy medialni zalecili, żeby nie wymawiał "r", bo ma wadę wymowy, szef rządu posłuchał, schodzi do recepcji hotelu i mówi :
- Zasłałem całe łóżko.
- Bardzo dobrze, dziękujemy.
- Płoszę bałdzo.

Facet ogląda Discovery, spiker z ekranu mówi :
- Pandy mają ich 16, rekiny 100, a u człowieka norma to 32 zęby.
Facet podrywa się z fotela i wrzeszczy :
- Jestem pandą !
- Śniło mi się, że umarłam - mówi emerytka do emerytki.
- I co było w tym śnie ?
- Poszłam do Nieba, patrzę, a tam jest mój Stefan, pędzę do niego, a on mówi do mnie : "Hola, hola, przecież obiecywaliśmy sobie tylko do śmierci !"
W Kołobrzegu na deptaku apetyczna dziewczyna wchodzi na automatyczną wagę, wrzuca monetę i z niezadowoleniem ogląda wydrukowany wynik. Zdejmuje wiatrówkę i pantofle, znowu wrzuca monetę i znów jest niezadowolona z wyniku. Zdejmuje bluzkę - wynik ważenia znowu niezadowalający. Stoi tak niezdecydowana na tej wadze, co by tu jeszcze zdjąć, na to podchodzi przyglądający się temu facet i wręczając jej garść monet mówi :
- Niech pani kontynuuje, ja stawiam !
Jasio pyta ojca :
- Tato, jak to się nazywa, jeśli ktoś ma dwie żony ?
- Poligamia.
- A jak ktoś ma jedną ?
- Monotonia ...

Jasio idzie z mamą do sklepu, przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami i głośno mówi do mamy :
- Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi !
- Jasiu, ale tak nie wolno ! Możesz tego pana obrazić !
Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi :
- Ale ten pan ma krzywe nogi !
Wtedy mama straciła cierpliwość i mówi do Jasia :
- Jasiu, ile mam ci powtarzać, że tak nie wolno ! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Szekspira.
Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi :
- Cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby jaja nosić w nawiasach.
Jasio przedstawia swojej matce narzeczoną. Gdy wyszła, pyta mamę :
- I jak ? Prawda, że ładna ?
Mama na to :
- Znajdź sobie inną.
Jasio przedstawia matce kolejną narzeczoną. Gdy wyszła, pyta :
- I jak ? Prawda, jaka inteligentna ?
Mama na to :
- Znajdź sobie inną.
Jasio :
- No to jaka ma być ta moja dobra dla ciebie narzeczona ?
- Ma być taka jak ja !
Następnego dnia mama pyta Jasia :
- I jak, znalazłeś dziewczynę taką jak ja ?
- Tak, ale tacie się nie spodobała ...

Panienka idzie po plaży, nagle zobaczyła starą butelkę, podniosła, otarła z brudu, a tu wyskakuje duszek, panienka pyta go :
- Czy będę miała trzy życzenia ?
Duszek :
- Nie, przykro mi, ale ja jestem duszek spełniający tylko jedno życzenie.
Panienka bez wahania :
- To ja proszę o pokój na Bliskim Wschodzie. Widzisz te mapę ? Chce, żeby te wszystkie kraje przestały ze sobą walczyć, żeby Żydzi i Arabowie pokochali się miedzy sobą i żeby kochali Amerykanów i odwrotnie i żeby wszyscy tam żyli w pokoju i harmonii.
Duszek popatrzył na mapę i mówi :
- Kobieto, bądź rozsądna, te kraje się biją i nienawidzą od tysięcy lat, a ja po 1000 lat siedzenia w butelce też nie jestem w najlepszej formie. Jestem DOBRY, ale nie aż tak dobry, nie sądzę żebym mógł to zrobić. Pomyśl i daj jakieś inne, sensowne życzenie..
Panienka pomyślała przez chwile i mówi :
- No dobrze, przez cale życie chciałam spotkać właściwego mężczyznę, żeby wyjść za niego za mąż. Wiesz, takiego, który będzie mnie kochał, szanował, bronił, dobrze zarabiał i oddawał pieniądze, nie pił, nie palił, pomagał przy dzieciach, w gotowaniu i sprzątaniu, był świetny w łóżku, był wierny i nie patrzył tylko w telewizor na programy sportowe. Takie mam życzenie.
Duszek westchnął głęboko i powiedział :
- Pokaż mi jeszcze raz tą cholerną mapę ...
Do baru wchodzi zakonnica i mówi :
- Setkę czystej poproszę.
Barman się zdziwił, ale nic, nalał, po chwili zakonnica :
- Jeszcze jedną.
Barman zdziwiony, co to druga ? Ale nic leje, po chwili zakonnica :
- I jeszcze jedną.
Na to barman nie wytrzymał i pyta :
- Ależ, siostro, czy to wypada ?
Na to zakonnica :
- Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego, bo nasza matka przełożona klasztoru ma od dwóch tygodni zatwardzenie i jak mnie w takim stanie zobaczy, to się chyba zesra.

Dom Stirlitza okrążyli gestapowcy :
- Otwieraj ! - krzyknął Muller.
- Stirlitza nie ma w domu ! - powiedział Stirlitz.
I w ten oto sprytny sposób Stirlitz już piąty raz przechytrzył gestapo.
Do restauracji wchodzi kobieta ze swoim drugim mężem, w holu natykają się na jej pierwszego męża. Były z przekąsem mówi do aktualnego :
- No i jak "smakuje" używany towar ?
Małżonek spokojnie odpowiada :
- Pierwsze 5 cm rzeczywiście używane, ale reszta, to nóweczka !
Jasio miał już 5 lat, a jeszcze nic nie mówił, pewnego dnia mama podaje mu obiad, a Jasio wrzeszczy :
- A gdzie kompot ? !
Mama zdziwiona :
- Jasiu, to ty umiesz mówić ?
- Umiem - odpowiada Jasio.
Mama na to :
- To dlaczego dotąd nic nie mówiłeś ?
- Bo zawsze był kompot !
Rozmawiają dwie koleżanki :
- Wczoraj w samochodzie męża znalazłam majtki, a dzisiaj stanik, co mam robić ?
- Ty siedź cicho i nie rób scen, może jutro futro znajdziesz.
Chwal dzień przed wieczorem, a życie przed śmiercią.



























